Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej

w Lubsku

Dobry klimat dla seniora

Dawno, dawno temu słowo „senior” było dumnym określeniem władcy; feudała, księcia, dziedzica tytułu.  Z seniorem należało się liczyć, słuchać i prosić o radę, bo wiedza i doświadczenie stawiały go na wszelki możliwy piedestał. Otaczany czcią i opieką, był skarbnicą wiedzy, chodzącą wykładnią historii, kroniką rodu. Ale te bajeczne czasy to zamierzchła przeszłość. Dziś senior kojarzy się głównie z żółtym kremem z apteki, bez którego żaden dziadek nie naprawi wnuczce konika i z lecytyną, bez której babcia nie pamięta nie tylko imiona królów, ale i swoich wnuków.

Niesprawiedliwe? Sorry, taki mamy klimat. Na szczęście – ten lubski okazuje się być dla seniorów cieplarniany! Bo oto 3 lutego br. w dawnym Pałacu Ślubów, po jego gruntownym remoncie, otworzono Klub „Senior +”  z prawdziwego zdarzenia. W luksusowych warunkach – które seniorom się należą jak mało komu – od poniedziałku do czwartku mogą oni spędzać wolny czas w najrozmaitszy sposób. Praca zawodowa jest już bowiem wspomnieniem, dzieci poszły na swoje, a odchowane wnuczęta szukają raczej towarzystwa rówieśników niż babcinej spódnicy. A życie przecież swe uroki nadal ma! I co zrobić z tą bazą danych z wszelkich dziedzin życia? Przecież nie można zmarnować takiego potencjału!

Nie, nie! W Lubskim Klubie „Senior +” żaden potencjał się nie zmarnuje. Wręcz przeciwnie – każdy potencjalny sześćdziesięciolatek+  jest tam mile widziany i serdecznie witany. I tak jak drzewiej bywało – liczymy na jego obecność, wiedzę, kreatywność i humor, bo smutny senior gorszy od Tatarzyna (czy jakoś tak), jak mawiał pan Zagłoba, senior nad seniorami! W każdym razie nikt o panu Zagłobie nie powiedziałby „starzec”, bo osiemdziesięciolatek krzepę i krotochwile miał cudniejsze niż niejeden młokos. I naszym lubskim seniorom ich nie brakuje, a swoimi możliwościami mogą podzielić się na wiele sposobów. Do dyspozycji klubowiczów jest bowiem zaplecze kuchenne, gdzie można wypróbować najtajniejsze, najsmaczniejsze i sprawdzone przepisy kulinarne. Tęgie głowy mogą popisać się iście panazagłobowymi fortelami w sekcji szachowej, a i w innych dziedzinach na pewno znajdą okazję do rozrywek i rozwijania hobby, bo do Klubu zapraszamy ciekawych ludzi (m.in.: strażaków, policjantów, pielęgniarkę, dietetyczkę, kosmetyczkę), a w pokoju rehabilitacyjnym nasi seniorzy z pewnością poprawią sobie nie tylko humor, ale i siły fizyczne. W klubie dyskusyjnym miłośnicy kina porozmawiają na temat obejrzanych w kinie LDK najnowsze obrazy filmowe. Planowane są wycieczki poza miasto i spotkania w bibliotece miejskiej. Chcemy także, aby nasi klubowicze spotykali się z młodymi ludźmi, rozmawiali i wspólnie spędzali wolne chwile. To ważne tak dla jednych jak i dla drugich; buduje więź i szacunek, łączy pokolenia.

 

Tak, tak – w Lubsku dbamy o starsze pokolenie i mamy nadzieję, że ich wiedza i doświadczenie staną się cenną skarbnicą dla młodego. Bo procesem naturalnym powinno być, że młodzi uczą się od swoich rodziców i dziadków, więc stworzyliśmy sprzyjający tej formie „dokształcania” klimat.